FotoBlog

Patrz uważnie – rośliny są wszędzie.

Przed oknem z drewna (sosna?) widać gałązkę bzu – w szybie odbija się choinka, a w tle firanki z roślinnym wzorem. Widzę jeszcze farbę, która zapewne organicznego (ropa naftowa) jest pochodzenia. Na zdjęciu jest zaledwie kilkadziesiąt centymetrów naszych związków z przyrodą.

Posted by wk in FotoBlog
Potrzebujemy tego?

Potrzebujemy tego?

Okno – nośny symbol. Podobnie – schody, drzwi, klamki… Pokazane bez ludzi, otwierają drzwi (!) wyobraźni kierując ją ku tym, którzy z nich korzystali. Jak każdy “pobudzacz” wyobraźni wymagają zatrzymania się. Potrafimy się zatrzymać? Potrzebujemy tego?

Posted by wk in FotoBlog
Język rosyjski byłby tu lepszy.

Język rosyjski byłby tu lepszy.

Widoczne na murach sądeckiego zamku, ślady aktywności (najprawdopodobniej) młodych ludzi – od aktywności psa podnoszącego nogę pod każdym drzewem (by sobie ulżyć, ale też zaznaczyć swą dominującą obecność) różnią się niestety jedynie tym, że po psiej aktywności, po kilku minutach, trwałych i widocznych śladów prawie nie widać. Tytuł tego wpisu jest taki, a nie inny – bo młodzi ludzie spisali się tu niepięknie, acz wyraźnie – a w języku rosyjskim słowo “писать” oznacza: 1. pisać 2. malować 3. (potocznie) sikać.

Posted by wk in FotoBlog
Teleobiektyw do makro?

Teleobiektyw do makro?

Używanie do zdjęć małych obiektów teleobiektywu, zamiast dedykowanego do makro szkiełka, nie daje zapewne oczekiwanej jakości ale niezwykle przyspieszając polowanie (w tym przypadku na owady) jest jednocześnie dobrym kompromisem między brakiem czasu a jakością, którą można uznać “za wystarczajacą do większości zastosowań”.

Posted by wk in FotoBlog
Oszustwo :)

Oszustwo :)

Nie dość, że jesteśmy manipulowani zewnętrznie, to nasz mózg “oszukuje” nas dodatkowo. Zwykła zmiana kąta padania światła sprawia nam kłopot z oceną – wklęsłe czy wypukłe. Zrobione 2 dni temu w lesie w Rytrze zdjęcie, sprowokowało mnie, by tę prostą zasadę zilustrować. Na montażu zdjęcie numer jeden przedstawia fragment pnia drzewa odwrócony do góry nogami. Ponieważ jesteśmy przyzwyczajeni do górnego światła – obiekt wydaje się nam wklęsły. Pomniejszone zdjęcie (nr 2) jest obiektem w prawidłowym ułożeniu (obiekt jest dla nas wypukły), a zdjęcie numer trzy przedstawia pełny kadr w normalnym ujęciu. Na dole wpisu znajduje się zdjęcie “tak jak zostało zrobione”.

Posted by wk in FotoBlog
P – jak “Pretekst” – do rozważań.

P – jak “Pretekst” – do rozważań.

Nowe i ładne fascynuje. Stare i brzydkie też to czyni. Idąc przez las zatrzymujemy się przy dorodnej sośnie lub przy uschniętym dębie, przechodząc bez mrugnięcia okiem obok tysięcy “zwykłych drzew”. Inność? Skrajność? Granica? Symbol? Czemu dopiero skrajności nas zastanawiają, a fenomenalna codzienna rzeczywistość przechodzi w nas bez echa?

Zdjęcie wykonane w Nowym Sączu przy ul. Paderewskiego.

Posted by wk in FotoBlog
Nieustający spektakl – c.d.

Nieustający spektakl – c.d.

Większość ludzi patrząc na chmury lubi doszukiwać się w nich znajomych kształtów. Wieczorny spektakl na niebie przybiera czasem kształt groźnej opowieści – tak jak tydzień temu, we wtorek, 29 maja 2018 roku. A może to jedynie ja widzę to w ten sposób, a pozostałe osoby mają na ten temat zupełnie inne zdanie…

Posted by wk in FotoBlog
Czy taki spektakl może się znudzić?

Czy taki spektakl może się znudzić?

Gdy wyrażałem w rozmowach swój zachwyt sądecczyzną, jej pięknymi górskimi krajobrazami, któryś z sądeckich znajomych powiedział: – No, tak pięknie tu jest, ale za pół roku to się “opatrzy” i człowiek się przyzwyczaja, spowszednieje mu to. Na razie mi się nie “opatrzyło”. Per analogiam – niemal codziennie patrzę z okna na zachód słońca – codziennie inny, jakże często zachwycający. Dziś było podobnie. Czy spektakl mający takie odsłony może się znudzić?

 

Posted by wk in FotoBlog
Tropie – “piękny przystanek” na turystycznej mapie sądecczyzny.

Tropie – “piękny przystanek” na turystycznej mapie sądecczyzny.

Pod koniec kwietnia miałem okazję odwiedzić Tropie – miejsce piękne, owiane sławą licznych opowieści. Miejsce bardzo mi się spodobało. Ale pierwsza rzecz, którą zobaczyłem gdy postawiłem nogę na tamtejszej ziemi skłoniła mnie do nadania sarkastycznego tytułu niniejszemu wpisowi.

Posted by wk in FotoBlog
Czasami, to nawet ściana marketu mi się podoba…

Czasami, to nawet ściana marketu mi się podoba…

Czekałem na koleżankę obok marketu i przyglądałem się jak słońce przeświecając przez chmury i gałęzie drzew upiększało jednolity kolor ściany, by za chwilę schowawszy się za chmurki uczynić ją na powrót banalną. “Baranki” na niebie przesuwały się dość szybko, więc jedyne co należało uczynić, to poczekać na odpowiedni moment i dobrze go wykorzystać. Czego i Państwu, w każdej sytuacji życzę…

Posted by wk in FotoBlog